środa, 20 lipca 2016

Bądź eko + zapomnij że masz okres. Recenzja kubeczka menstruacyjnego.


Hej! Na wstępie opowiem wam pewną historię związana właśnie z moim kubeczkiem menstruacyjnym , która jednocześnie obrazuje fakt jak bardzo nieogarniętą osobą jestem. 

Wiecie jak to jak to jest kiedy jest się zawalonym rzeczami związanymi ze studiami i pracą, jednocześnie pisze do ciebie twój TŻ i nie możesz mu nie odpisać, a siostra męża stryja babci właśnie wydzwania ma w tej samej chwili bo ma do ciebie bardzo ważną sprawę życia lub śmierci?...a no i w między czasie postanowiłaś wyparzyć swój kubeczek menstruacyjny. Nie? Ja tak miałam(no może coś w podobnego).W całym tym chaosie bardzo łatwo zapomnieć że właśnie na 15 sekund zostawiłaś na ogniu kubeczek menstruacyjny i po upływie jakiegoś czasu czujesz w domu swąd spalenizny.

Tak! spaliłam swój swój  kubeczek, który miał się po prostu zdezynfekować we wrzątku przez kilkadziesiąt sekund,ale przyznaję się bez bicia! Zapomniałam o nim.

dobra, nie ma się co tu rozwodzić nad tym tematem, lepiej od razu przejdę do rzeczy.

środa, 13 lipca 2016

Odpoczynek na wsi, doładowanie akumulatorów na łonie natury oraz garść zdjęć.


Kochani, powracam do świata żywych! 
Czasem człowiek po prostu ma dość i potrzebuje ukryć się z dala od świata, dżungli betonowych budynków, natłoku codziennych obowiązków i nauki. Tak było ze mną.. Czułam, że potrzebuję wybrać się (w przenośni) na moje własne 40 dni na pustyni, zostawić wszystko w tyle, pobyć trochę z samą sobą i doładować akumulatorki. Pustyni nie znalazłam, czterdziestu dni też nie miałam, za to wybrałam się na wspaniały odpoczynek na wieś.

niedziela, 3 lipca 2016

DIY maść nagietkowa na problemy skórne i bardzo suchą skórę kolan, łokci...




 Kochani moi, nagietek właśnie kwitnie więc nie mogłam przepuścić okazji i nie wykorzystać tej wspaniałej roślinki do zrobienia prostej maści, która potrafi zdziałać cuda. Jeśli chodzi o stany zapalne skóry, nagietek to prawdziwy skarb a bohater dzisiejszego wpisu, czyli balsam nagietkowy radzi sobie świetnie nie tylko jeśli chodzi o cerę, jest również ratunkiem dla suchej i szorstkiej skóry.

wtorek, 28 czerwca 2016

Czerwiec na zdjęciach. Kurza twarz, ziółka, super książka i inne...



Hejo!Już rozpoczęłam blogowanie na poważnie, wkręciłam się w to jak nic.. gdy nagle zaatakował mnie dinozaur.To się nazywa złośliwość rzeczy martwych, o ile internet można nazwać właśnie taką rzeczą. Całkowicie nieświadoma odpalam sobie komputer, klikam w ikonkę internetu a tam, kurza twarz! i dinozaur, za każdym razem gdy próbowałam nawiązać łączność z internetem.

poniedziałek, 20 czerwca 2016

Czekoladowo miętowy balsam do ust DIY. Odżywia i chroni usta, rozbudza zmysły


Witajcie! Lato w pełni (dziś akurat pogoda się zbuntowała i od rana leje deszcz), czyli czas kiedy nasze usta wymagają szczególnej pielęgnacji i ochrony. Na lato moim hitem już od dłuższego czasu jest czekoladowo-miętowa pomadka z efektem chłodzenia. Ponad rok temu to mazidło skradło moje serducho, zrobiłam już kilka wersji, a moja miłość do tego balsamu trwa nadal.


Muszę was ostrzec że balsam ten pachnie obłędnie niczym miętowe czekoladki, którymi zajadałam się w dzieciństwie,. Dlatego, jeśli jesteście wielbicielkami słodyczy,potrzebujecie czegoś lekkiego i za razem odżywczego  do ust z nutą orzeźwienia, to cudeńko jest idealne dla was;)

piątek, 17 czerwca 2016

Jak naturalnie wzmocnić rozdwajające się, suche,łamiące paznokcie i zadzierające się skórki. Efekty olejowania paznokci+olejowe serum DIY



Hejo! Od zawsze chciałam mieć piękne zdrowe, mocne i lśniące paznokcie. Ba, kto nie chce? Niestety moje pazurki odkąd tylko pamiętam były przeciwieństwem mojego ideału-cienkie jak papier, matowe, chropowate i łamliwe. Skórki- też rodem z horroru. W tematach olejowania i naturalnej pielęgnacji siedzę już od dawna, ale jeśli chodzi o paznokcie powiem szczerze-miałam mega lenia.

Jakiś czas temu przyjrzałam się im dokładniej i aż złapałam się za głowę. Powiedziałam sobie "rusz się kobito i zrób coś wreszcie ze swoimi paznokciami bo straszysz." Tak jak powiedziałam, postanowiłam działać. Efekty są zachwycające, i to w niecałe 3 tygodnie!

czwartek, 16 czerwca 2016

Kilka słów na początek



Hej hej kochani! Po latach śledzenia waszych wspaniałych blogów, zbierania wiedzy i doświadczenia postanowiłam dołączyć do jakże licznej rodziny blogerów :)

Mam nadzieję że przyjmiecie mnie tu miło...a tym czasem kilka słów o tym co zamierzam tu stworzyć...


Zielona wyspa to takie moje małe miejsce gdzie chciałabym się z wami dzielić moją pasją do naturalnych kosmetyków, zarówno tych sklepowych jak i samoróbek, odrobiną włosomaniactwa, zdrowymi kuchennymi rewolucjami, dbaniem o środowisko i innymi rzeczami, które kumulują się w mojej głowie i mam zamiar dać im upust na tym właśnie blogu.


Jeśli będziecie chcieli podzielę się z wami moją historią związaną z zrzuceniem zbędnego tłuszczyku i będzie też trochę o fitnessie... a jak na razie dam się porwać flow... i będę pisać o tym co mi do głowy przyjdzie.

Dodam jeszcze że jestem estetką, to co kocham na blogach to piękne zdjęcia, więc mimo że daleko mi do profesjonalizmu, będę się starała się z całego serducha by zdjęcia prezentowały się dobrze.


Mam nadzieję że razem stworzymy wspaniałe miejsce, pozdrawiam was serdecznie i do następnego wpisu!:)

Disqus Shortname

Comments system